Znalezione przypadkiem - to tu postaram się od czasu do czasu umieszczać różne płyty, które mimo, że nie słyszałem nic o wykonawcy, znalazłem w sieci, ściągnąłem i mi się spodobały.
Dzisiejszy wybór jest dość przypadkowy. Wracając wczoraj z egzaminu na prawo jazdy w samochodzie mojego tatuśka włączyłem płytkę ze składanką moich piosenek, a wśród nich była jedna z omawianej dziś płyty.
Płyta ta "The Essence" pana o ksywce Born Talent. Ściągnąłem ją tylko ze względu na okładkę, ponieważ lubię, kiedy znajdują się na niej woski ;)
Krążek został wyprodukowany przede wszystkim przez The Avid Record Collector, a dwa bity dorzucił Dj Reflection. Gościnnie udzielili się Lupita, Rise, a także prężnie rozwijający się w tamtym czasie Torae.
Dawno tej płyty nie słuchałem, więc nie chce się wypowiadać, co do warstwy tekstowej, dopiero jutro zamierzam ją sobie odświeżyć. Jednak chce powiedzieć, czym mnie ta płyta urzekła, że nie jest jedną z wielu i ją zapamiętałem. To przede wszystkim bity. Są one idealnie dobrane do nieprzekombinowanego flow Born Talenta. Nawija on bardzo równo, dopasowując się do producentów. Zaledwie dwa z 17 bitów troszkę wyróżniają się na minus z pozostałych. Nie oznacza to jednak, że 15 kawałków zlewa się w całość, ale każdy ma swój specyficzny smaczek.
Moim faworytem z tej płyty jest kawałek: Bad Side, natomiast taki, który najmniej mi się spodobał, to: Mic Check 1,2.
Pozdrawiam